Pisałam niedawno o naturalnych winach z Toskanii, z obszaru, w którym robi się słynne chianti. To były przykłady win niepokornych, nie kłaniających się ani apelacyjnym wymogom, ani gustom szerokich mas. Tymczasem tuż obok, po sąsiedzku, w apelacji Chianti Classico, odbywa się istny wyścig zbrojeń, aby wynieść jakość tamtejszych win na jeszcze wyższą wyższość.

Gallo nero stroi się w piórka

Po co? Oczywiście dla pieniędzy. Kilka lat temu państwo z konsorcjum Chianti Classico zaczęło dumać, jak by tu lepiej sprzedać swoje butelki z czarnym kogutem. Dumało, dumało i wydumało: stwórzmy najbardziej prestiżową kategorię win o najwyższej możliwej jakości. Wyśrubujmy kryteria: jeżeli Chianti Classico Riserva mogło mieć co najmniej 12,5% alkoholu, to dla Gran Selezione podnieśmy ten pułap o jeszcze pół procenta. Jeżeli Chianti Classico Riserva musiało dojrzewać łącznie w beczce i butelce minimum 24 miesiące, to Gran Selezione dajmy jeszcze dodatkowe pół roku. Ekstrakt 26 gl/l podnieśmy o jeszcze jeden gram. I jeżeli dane wino spełnia te kryteria, to już jesteśmy w domu i mamy prawilne Gran Selezione, na którego widok ślinka będzie cieknąć obficie winnym snobom. Bo nie dość, że Gran, to jeszcze Selezione. A ceny? Ceny niech rosną zdrowo!

Tabelka dla bardziej dociekliwych.

Nie będę wybrzydzać, że tylko niewielka garstka dumnych producentów win z oznaczeniem Gran Selezione stara się o w miarę ekologiczne prowadzenie swoich winnic, bo nie o to mi chodzi. Najbardziej zastanawia mnie w tym wszystkim to, czy świadomość istnienia tej prestiżowej kategorii ułatwi konsumentowi wybór wina na mniej lub bardziej wyjątkową okazję.

Ostatnio spróbowałam dziesięciu win Gran Selezione (polewał Tomek Prange-Barczyński w siedzibie „Fermentu” i Winicjatywy) i oczywiście każde było inne. Wszystkie przemycały ten specyficzny charakter Chianti spod znaku małej włoskiej trattorii i balsamico, ale ich style były zgoła różne. Od lżejszych, bardziej owocowych, jak na przykład Bellezza 2013 od Castello Di Gabbiano po bardzo dojrzałe i likierowe, jak Il Margone 2013 od Il Molino di Grace. Były wina o trochę nieokrzesanych jeszcze taninach (Le Bambole 2013 od Il Palagio di Panzano), były też już zupełnie dobrze ułożone i eleganckie (Castello di Brolio 2013 od Barone Ricasoli). A przecież wszystkie są z tego samego rocznika.

Piramidy potrzeb

Oczywiście nazwa Gran Selezione jest absolutnie czadowa i nie tyle ułatwi, co naprowadzi klienta na tę, a nie inną butelkę (bo przecież o to tu się w tym wszystkim rozchodzi). Państwo z konsorcjum na swojej stronie zapewnia solennie, że wina z tej najwyższej kategorii mają jeszcze bardziej, lepiej, mocniej oddawać ducha regionu. Może i jest w tym jakiś sens, zwłaszcza, że na przykład piramida apelacji win w Burgundii ma z grubsza cztery stopnie, a tę w Bordeaux łatwiej jest porównać do pałacu o wielu wieżach.

Rewolucyjna piramida potrzeb.

Wracając do Gran Selezione, czy wiadomo tak naprawdę, że jeżeli zdecydujemy się na wino z takim oznaczeniem, to będziemy mieć pewność, że dobrze trafimy? Znów, jak zawsze, wszystko rozbija się o znajomość stylu konkretnego producenta i charakterystykę siedliska, a to już przecież wyższa szkoła jazdy i wymaga podjęcia większego wysiłku intelektualnego. Powiecie, że jak już ktoś kupuje wino za trzy stówy, to robi to w sposób bardziej świadomy. No więc, hehe, niekoniecznie.

Trudno nie odnieść wrażenia, że wymyślenie kategorii Gran Selezione świetnie obrazuje słynne powiedzenie Voltaire’a. Jeżeli dobre classico jest dobre, to po co robić z tego klasycznego gallo nero fikuśną kurę ozdobną? Przecież więcej alkoholu, dłuższe dojrzewanie, a nawet gęstszy ekstrakt o niczym jeszcze nie świadczy.

Dla zainteresowanych wrzucam lineup degustacji, gdzie podkreśliłam wina, które najbardziej przypadły mi do gustu. Znacie? Lubicie? Co myślicie?

Bellezza 2013, Castello Di Gabbiano

Le Bambole 2013, Il Palagio di Panzano

Il Margone 2013, Il Molino di Grace

Nerento 2011, Villa Trasqua

Riserva Ducale Oro 2015, Ruffino

Chianti Classico Gran Selezione 2012, Fattoria Lornano

L’imperatrice 2012, Fattoria Corsignano

Castello Fonterutoli 2013, Castello di Fonterutoli

Castello di Brolio 2013, Barone Ricasoli

Vigneto San Marcellino 2010, Rocca di Montegrossi

Reklamy