La Grande Bellezza ~ 12tredici14 Cabernet Franc Vallagarina IGT

Znacie włoską apelację Vallagarina IGT? Ja jak dotąd nie próbowałam pochodzących z niej win, dlatego chętnie chwyciłam jeden z kieliszków w Kieliszkach na Próżnej. Szczególnie, że był to cabernet franc, którego uwielbiam. Szczególnie, że wino powstało metodą solera, co w północnych Włoszech jest, powiedzmy, dość nietypową praktyką.

Bo właśnie w północnych Włoszech jesteśmy, na sporym obszarze, w ramach którego znajdują się znakomite apelacje Trentino-Alto Adige i Veneto. Marzemino, teroldego czy lagrein to tylko kilka lokalnych, ale znanych i lubianych wśród winopijców odmian, z których wyrabia się tam wino. Oprócz paru innych międzynarodowych szczepów, szczęśliwie znalazło się tam też miejsce dla cabernet franc.

I w przypadku 12tredici14 jego wyjątkowość w dużej mierze tkwi w metodzie winifikacji. W systemie solera powoli miesza się kilka roczników win, które dojrzewają sobie spokojnie przez jakiś czas, aby wydobyć i poukładać wszystkie aromatyczne i smakowe komponenty. W przypadku naszego franka mamy tu zmieszane trzy roczniki – jak sama nazwa wskazuje, są to 2012, 2013 i 2014. Wynikiem tego zabiegu jest bardzo klasyczne oblicze cabernet franc, zupełnie nie kojarzące się z utlenionymi winami wytwarzanymi metodą solera. Dekadencka zwiędłość liści i suchość płatków róż zniewalająco igra z soczystymi owocami leśnymi i wiśniami, również tymi poddanymi rozmaitym obróbkom termicznym. W ustach swoista szlachetna liściastość ustępuje świeżemu owocowi, przyjemnie masującym język drobnoziarnistym taninom i świetnej kwasowości. I głębia, która być może nie byłaby tak odczuwalna, gdyby nie ten specyficzny sposób dojrzewania. 12tredici14 nie było też na szczęście potraktowane dodatkowym alkoholem. Ma ono co prawda 14 procent, jednak odczułam je jak delikatne uszczypnięcie w udo przez ukochanego mężczyznę. Sto procent jędrności, życia i czystego piękna, podrasowanego patyną szlachetnej dojrzałości.

toni_servillo_la_grande_bellezza_great-beauty-sabrina-ferill

Kadr z filmu „Wielkie Piękno”, reż. Paolo Sorrentino

Autorem tego wina jest Eugenio Rosi, który swoje dzieła wytwarza na małą skalę w okolicach miejscowości Volano na południe od Trento. Winiarz najwyraźniej nie ma ochoty na rozgłos – czy raczej w ogóle go nie potrzebuje – bo nie ma własnej strony internetowej, ma jednak fanpage. Dzięki ekscentrycznym niemal metodom winifikacji nie kłania się też regułom wyższych apelacji. Z tego powodu jego wina muszą posiadać niższą klasyfikację IGT. Ale komu to przeszkadza?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s