Bubbles! ~ Blogerska uczta z degustacją win musujących

Z blogerami winiarskimi i kulinarnymi spotykam się zazwyczaj na degustacjach w sklepach, restauracjach, hotelach i innych przybytkach, gdzie w pośpiechu lawirujemy między winami z kieliszkiem w jednej ręce, kawałkiem bagietki w drugiej, długopisem w zębach i notatnikiem pod pachą. Tym razem, nareszcie, było inaczej. Ze spokojem, z ciśnieniem (około 6 atmosfer) panującym wyłącznie w butelkach, w komfortowym prywatnym mieszkaniu zasiadłam przy stole z Dominiką, Martą i Robertem, Pawłem i Olafem oraz Karoliną i Sebastianem. Jedliśmy własnoręcznie przyrządzone przez Dominikę obłędne potrawy, parowaliśmy je z musiakami zdobytymi dzięki uprzejmości importerów i rozmyślaliśmy. Tęgo rozmyślaliśmy. A oto wnioski z naszych wspólnych rozważań, które przeradzały się niekiedy w burzliwe dyskusje.

Nie mogło obejść się bez aperitifu, na który załapał się Crémant d’Alsace Weiber Brut (27,99 zł, Lidl). Z jednej strony świeży, z drugiej owocowy i krągły niezobowiązujący musiak. Trącał jednak delikatnie landrynką, którą część winopijców lubi, a część niekoniecznie. Duży punkt za czystość!

1

© Olaf Kuziemka

Obłędna przystawka nr 1
Tatar z łososia z dwuletnią kiszoną cytryną, awokado, czarnuszką i wędzoną solą

+ Família Oliveda Brut Nature Reserva (39,99 zł, El Catador)
Cava wyśmienita, bo kamienista i mocno wytrawna, z dominantą grejpfrutowej skórki, nie dała jednak rady feerii smaków, jakie znajdowały się w tatarze. Za to sprawdziłaby się z prostszymi owocami morza, jak surowe ostrygi i sashimi.

+ Jo Landron Vin Mousseux Brut Nature Atmospheres (85 zł, DELiWINA)
Fajny kontrast aromatów słodkich jabłek i owoców tropikalnych z goryczką skórki cytrynowej – i tutaj mieliśmy doskonałą harmonię z potrawą, jednak brakowało mi w tym połączeniu jakiejś wartości dodanej, nowego smaku, specyficznej dodatkowej iskry, która pojawia się w niektórych połączeniach.

+ Schlumberger Grüner Veltliner Vintage Brut 2014 (59 zł, Vininova)
Grüner is the life! Uwielbiam ten szczep za jego wiele twarzy i użyteczność gastronomiczną. Tu w wydaniu jabłkowo-gruszkowym z lekką kwiatową nutą. Tym razem zaiskrzyło – jakkowiek potrawa nieco zdominowała wino, to jednak w ustach pojawił się bardzo przyjemny zielony – nomen omen – smaczek.

2

© Olaf Kuziemka

Obłędna przystawka nr 2

Melon z szynką prosciutto di san daniele

+ Le Colture – Rive di Santo Stefano “Gerardo” (79 zł, Le Barbatelle)
Prosecco subtelnie muśnięte słodyczą i nutami moreli, jabłek i gruszek. Nie wyrządziło krzywdy lekko słodkiej przystawce, w drugą stronę również obyło się bez dominacji i przemocy. Pełna zgoda, choć bez fajerwerków.

+ Vigne Matte Conegliano Valdobbiadene Prosecco Superiore DOCG Spumante Extra Dry Millesimatte (60,27 zł, 13 Win)
Coś dla lubiących perfumowane, landrynkowe musiaki. W towarzystwie melona na talerzu efekt oranżadki nieprzyjemnie się wzmógł, nieprzyjemnie przynajmniej dla mnie.

+ Jacques Picard Maxime Bellois Brut (79,90 zł Lidl Polska)
Jak na taniego szampana z dyskontu – całkiem, całkiem! Prosty w strukturze, ale przyjemnie pachnący ciastem drożdżowym i porządnie kwasowy. Ładnie podkreślił smaki przystawki i z pewnością zrobi to samo z wieloma innymi lekkimi potrawami.

3

© Olaf Kuziemka

Obłędna przystawka nr 3:
Roladki z pieczonej cukinii z mozzarellą, suszonym pomidorem i bazylią

+ Domaine de Dusenbach Crémant d’Alsace Brut Prestige (59 zł, Wine and You)
Świeżość aromaty cytrusów razem ze skórkami i świetna kwasowość tego crémanta udźwignęły dość treściwą, a w każdym razie wyrazistą w smaku przystawkę. Dobrana para.

+ Ferrari Brut (139 zł, Partner Center)
Uwielbiam wina w takim tostowo-popiołowym, przypalonym stylu, które jednocześnie swoją kwasowością i owocem spinają się w zrównoważoną kompozycję. To smakowicie przyprawiło i orzeźwiło roladki z cukinii, doskonale pasowało też do kolejnej przystawki. Jeden z moich faworytów.

4

© Olaf Kuziemka

Obłędna przystawka nr 4:
Crostini z ragù z portobello

+ Ferrari Brut (139 zł, Partner Center)
No właśnie. Umami, umami i jeszcze raz umami. Ten smak obecny w ragu świetnie zgrał się z przebogatym Ferrari, które śmiało podałabym też do pieczonego białego mięsa i dzikiego ptactwa.

+ Deliance Pere et Fils Crémant de Bourgogne Brut Reserve (79 zł, Vins de France)
Zielone jabłuszko w eleganckim wydaniu, bo podsypane białym kwieciem, z lekkim niuansem kruszonki. W połączeniu z crostini pojawiła się goryczka, która nie każdemu może przypaść do gustu. Tego crémanta śmiało natomiast można podać do lżejszych przystawek – na przykład w stylu trzech poprzednich.
+ Bellavista Franciacorta Brut (179 zł, Le Barbatelle)
Franciacorta rześka, owocowa, trochę bułeczkowa w tle, ale i trochę rozczarowująca. Po winie tego rodzaju i w takiej cenie spodziewałam się większej finezji i złożoności. Ta franciacorta była smaczna, również z przystawką, ale sama w sobie jednak zbyt prostolinijna.

+ Graham Beck Blanc de Blancs 2010 (79 zł, Southwine)
Prawdziwy hit! Jeśli chodzi o aromaty, ten musiak z Australii był podobny do Ferrari Brut i również doskonale wpasował się w smaki crostini. Okazał się przy tym bardziej maślany, bardziej palony, bardziej naftowy i co tam jeszcze. Wszystko tu było bardziej. I jeszcze ta rewelacyjna cena!

5

© Olaf Kuziemka

Obłędne danie główne nr 1:
Dorada z patelni z sosem beurre blanc i pieczonymi warzywami

+ Bailly Lapierre Vive-la-Joie Brut Crémant de Bourgogne AOC 2008 (114 zł, Vininova)
Niech żyje radość! Tego pachnącego i smakującego szarlotką i jednocześnie świetnie kwasowego crémanta śmiało można otworzyć na rozpoczęcie Sylwestra, potem o północy, w międzyczasie do takiej ryby, jak nasza, a następnego dnia na noworoczne śniadanie. Czyli najlepiej zaopatrzyć się w co najmniej cztery sztuki. Złotego medalistę Magazynu Wino będzie jednak trudno znaleźć, ale jak już znajdziecie – radzę zakupić w ilościach hurtowych!

+ Champagne Marquis de Bel Aires Brut (129 zł, Winkolekcja)
Znów jabłka – tym razem świeże i czerwone, i jeszcze więcej innych czerwonych owoców. Struktura tego wina pokłóciła się z warzywami w potrawie, połączenie z samą rybą było jednak znakomite.

6

© Olaf Kuziemka

Obłędne danie główne nr 2:
Medaliony wieprzowe w glazurze z melasy z granatów z puree z pietruszki i selera

+ Torre Blanca Cava Brut Rosat (44 zł, Wine and You)
Szkoda, że mieliśmy tylko jeden róż, ale, jak się okazało, w temacie polędwiczek ten róż był strzałem w dziesiątkę. Intensywny smak czerwonych owoców, żwawa kwasowość i tekstura wina doskonale wpasowały się w mięso w lekkiej owocowej glazurze.

+ Malibràn Gorio Prosecco Valdobbiadene D.O.C.G. (59 zł, Vini e Affini)
Coś dla fanów słodkich jabłek, gruszek, moreli i brzoskwini z kwiatowym tłem. Owocowa słodycz jest w tym prosecco dominującym elementem, dzięki czemu można je ze smakiem wypić solo. Dało radę z potrawą, choć takie połączenie akurat mnie nie urzekło.

7

© Olaf Kuziemka

Obłędny deser:
Semifreddo z ricotty z gorzką czekoladą i skórką pomarańczową

+ Bisol Desiderio Jeio ‚Colmei’ Extra Dry Prosecco di Valdobbiadene Superiore DOCG (64,90 zł, Winkolekcja)
Proste, czyste i rześkie prosecco z ilością cukru wystarczającą, aby nie pokłócić się z deserem. Jest smacznie solo, jest smacznie również w parze z semifreddo, w tym drugim przypadku brakuje jednak owej wspomnianej wcześniej wartości dodanej tego duetu.

+ Redentore Prosecco Extra Brut (49 zł, M&P Alkohole i Wina Świata)
A tu efekt synergii jak najbardziej się pojawił! Mocno owocowe, ale eleganckie i odrobinę kwiatowe prosecco wydobyło owocowe nuty w wyrafinowanym semifreddo i dodało mu świeżości. Pyszności!

Dominikę za część kulinarną całuję w sprytne rączki i zmyślne czółko, kolegom i koleżankom po piórze i kieliszku pięknie dziękuję za inspirującą wymianę opinii i bohaterskie ogarnięcie win oraz ich zdjęć, za same wina – wszystkim importerom, natomiast firmie Tableart – za udostępnienie kieliszków Spigelau, bez których kompetentna analiza organoleptyczna byłaby cokolwiek utrudniona.

Poczytajcie, co o uczcie napisała reszta towarzystwa:

Nóż i Widelec (tu również przepisy na potrawy!)
Nasz Świat Win
PoWINOwaci

Zdegustowany

oraz jedzcie, pijcie i bawcie się dobrze!

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Bubbles! ~ Blogerska uczta z degustacją win musujących

  1. Pingback: Shirazy 15 razy ~ Degustacja win ze szczepu shiraz/syrah | Raport z win

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s