Beaujolais spod kobiecych rąk ~ Degustacja Crus de Beaujolais w Winkolekcji

Tylko jedno wino podczas listopadowej degustacji w Winkolekcji pachniało owocową gumą balonową i bananem. Jak nietrudno się domyślić, było to Beaujolais Nouveau, które degustowaliśmy jako pierwsze. Nie wdając się w szczegóły jego analizy organoleptycznej, która klepana jest rokrocznie od lat przez wszelakie mass media, mniej i bardziej szanujących się winopisarzy oraz marketingowców, płynnie przejdę do najlepszej ósemki spośród trzynastu butelek z apelacji Beaujolais, które zaprezentował nam Sławek Chrzczonowicz. Bo warto Wam wiedzieć, że beaujolas szanować można, a nawet wypada, wszak wina z tego regionu, dzięki intensywnym owocowym aromatom, świetnej kwasowości i specyficznemu bukietowi aromatów doskonale pasują do wielu dań kuchni polskiej, również tych odświętnych.

Dlaczego akurat trzynaście win? A to dlatego, że apelacja, którą bierzemy na warsztat zawiera w sobie właśnie tyle podapelacji, zwanych tu crus. Nie ujmując niczego potencjałowi całej trzynastki, wspomnę o najciekawszych i najsmaczniejszych winach ośmiu producentek ze stowarzyszenia Etoiles en Beaujolais. Mam nadzieję, że ta ósemka wywróci do góry nogami wyobrażenie wielu średniozaawansowanych winopijców na temat beaujolais.

beaujolais_villagesChâteau de Lavernette Beaujolais-Villages 2014
Beaujolais-Villages to apelacja o randze oczko wyższej, niż Beaujolais i w przypadku tego wina różnicę czuć już w nosie. „Burgundzkim” aromatom spod znaku wiśni i suchych liści towarzyszy malinowy chruśniak z leciutką beczką, całosc zaś jest zwiewna, lekka i soczysta. Wszystkiemu (no, prawie) winne są granitowe, wulkaniczne i łupkowe gleby. Można? Można!

Domaine de la Plagne Régnié 2014reignie
Przenosimy się do podapelacji Régnié. Widzieliście kiedyś różowy granit? Na takim właśnie, podsypanym piaskami iłami podłożu rośnie winorośl, z której powstało to wino. Znów można je pomylić z jakimś podstawowym burgundem – wyczułam przede wszystkim kwaśną wiśnię i silny niuans kwiatowy, kojarzący się z piwonią. Ponownie lekkość, bardzo dobra kwasowość i wreszcie subtelne, ułożone taniny.

brouillyDomaine Comte de Monspay Brouilly 2014
Brouilly to kraina granitów i jednocześnie największe cru w Beaujolais. W tym winie bardziej uwidacznia się praca w piwnicy, bo wyczujemy tu ładnie zaznaczoną beczkę. Z drugiej strony może to właśnie gleby sprawiły, że owoc jest tu dość powściągliwy. Tak, czy inaczej, całość jest bardzo elegancka, zachowawcza, z apetyczną szczyptą soli, którą bardzo lubię.

Domaine Baron de l’Ecluse Côte de cote_de_brouillyBrouilly 2014
Apelacja Côte de Brouilly leży na zboczach wzgórza o tej samej nazwie. Charakterystycznymi glebami dla tego miejsca są granity, łupki i andezyt – skała bogata w wapń i magnez, co definiuje indywidualny charater tamtejszych beaujolais. A jaki to charakter? Pełen ziół, suszonych liści z niuansem herbacianym i nieco pieprzny. Owocu zdecydowanie nie brakuje, nie brakuje też dobrej kwasowości i przyjemnych, nienachalnych tanin.

chenasDomaine de Côte Rémont Chénas 2015
Pozycja dla fanów bardziej dżemowych klimatów. Hedonistycznie soczyste, a przy tym taniczne i pomimo słodkawych smaków spod znaku konfitury z czerwonych owoców – całkiem żwawe i długie.

Domaine David-Beaupère Juliénas 2015julienas
W czerwonych winach bardzo podobają mi się ziemiste nuty i w tym winie z jednej z najlepszych bożolańskich apelacji ów specyficzny aromat gra pierwsze skrzypce. A to dopiero początek! Dalej mamy suszone kwiaty, krągłą owocowość, leciutko zaznaczony wpływ beczki i wreszcie eleganckie, aksamitne taniny. Zdecydowanie warto poczekać pare lat i sprawdzić, co z tym winem będzie działo się dalej.

morgonDomaine de la Plagne Morgon 2014
Robi się coraz mroczniej i poważniej. W Morgon granity są bogate w żelazo i mangan, dzięki czemu wina osiągają stosunkowo dużą koncentrację i solidną strukturę. Znów mamy ziemię, suche liście, ale owoc jest już nie czerwony, lecz ewidentnie czarny, z czereśniami na czele. Wszechwypełniająca usta przyjemna materia, wypolerowane taniny, wreszcie kręgosłup kwasowości na właściwym miejscu. Wyważenie i elegancja.

Domaine de la Plagne Moulin- à-Vent 2014moulin-a-vent
To już trzecie wino od Domaine de la Plagne, skaczemy do jeszcze jedngo – i ostatniego – prestiżowgo bożolańskiego cru. To wino jest bardzo pinotowe, przypomina wręcz całkiem dobrego burgunda. Nutom podsypanych pieprzem wiśni towarzyszy coś, co ja zidentyfikowałam jako suszony lubczyk, do tego skórzasty niuans, w ustach soczystość i konkretna mięsista tekstura. Ten spory ekstrakt znów uzyskano przede wszystkim dzięki glebom – bogatym w mangan granitowym piaskom. Podejrzewam, że w temacie złożoności aromatów to wino z pewnością nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.

Pytajcie Winkolekcję, czy ostały się na sklepie jeszcze jakieś butelczyny, a ja bardzo dziękuję importerowi za zaproszenie na degustację!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s