Święto Doliny Loary ~ Relacja z Vinifolies 2016

vinifolies

Moja relacja z tegorocznej degustacji francuskich win i alkoholi mocnych Vinifolies będzie raczej różowo-biała, bo niekończące się rozmowy z winiarzami i znajomymi skutecznie odciągały mnie od czerwonej części mokrej spotkania. Głównym bohaterem tegorocznego Vinifolies była Dolina Loary i reprezentacja tego regionu była najliczniejsza, ale obecna była też Szampania, Bordeaux, Langwedocja, Burgundia, Beaujolais, Alzacja, Dolina Rodanu, a nawet niszowa Gaskonia. Ale do rzeczy – oto cremé de la cremé, czyli dwanaście najbardziej wartych uwagi butelek, posegregowanych według producentów.

Domaine Mosbach (szuka importera)
Riesling Cuvée Particulière AOC Alsace 2014
Bardzo czysty, wytrawny do szpiku kości riesling z wyrazistą kwasowością. Winnica Mosbach to kawał winiarskiej historii – siedlisko istnieje od 1577 roku!
Gewurztraminer Cuvée Charles Joseph AOC Alsace 2014
Piękny, rasowy gewurz z wyraźnym, charakterystycznym aromatem liczi, właściwą dla szczepu delikatną słodyczą, pewną dozą pieprzności i fajną goryczkową końcówką. Pyszne!

Domaine des Caillots (szuka importera)
Chenonceaux Blanc Touraine AOC 2015
Ciekawe cytrusowo-morelowe sauvignon blanc doprawione przyjemną grejpfrutową goryczką. Nie jest to sauvignon spod znaku trawiastych, zielonych nut, ale raczej tych intensywnie owocowych. Intensywność aromatów i smaków równoważy wyrazista kwasowość i pewien ciężar tego wina.
Methode Traditionelle Rosé AOC Touraine
Tu pewna ciekawostka, bo producent zaprezentował też słodkie, bo zawierające 20 gram cukru na litr różowe wino musujące, kupaż dwóch cabernetów – franc (80%) i sauvignon (20%). Kosz czerwonych owoców, głównie truskawek – prawdziwe guilty pleasure dla wielu kobiet, ale podejrzewam, że nie tylko.

Château de Passavant (szuka importera)
Passavant Anjou Rouge Rouge 2014
Gotowe do picia teraz, lekkie, bardzo przyjemne, aromatyczne cabernet franc (90%) z domieszką grolleau (10%). Smak dojrzałych czerwonych owoców leśnych jest ładnie podkreślony kwasowością – mamy tu idealnego towarzysza głównie czerwonych mięs, choć wino wydaje się być bardzo uniwersalne gastronomicznie.
Crémant de Loire Rosé
Znów mieszanka cabernet franc i grolleau, tym razem w musującym, różowym wydaniu. Wino jest orzeźwiające, ale nie pozbawione elegancji i delikatnych aromatów owoców leśnych.
Origine Anjou Villages 2014
Wino co prawda czerwone, ale jeszcze nieco zielone – czyli młode. Producent anonsuje je jako nadające się do starzenia przez 10 lat i faktycznie, wino ma naprawdę spory potencjał, bo już teraz wyraźnie czuć, że drzemią w nim złożone, eleganckie aromaty i aksamitna tekstura.

Champagne de Castelnau (szuka importera)
Castelnau Brut Réserve
Blend chardonnay (40%), pinot meunier (40%) i pinot noir (20%), któremu dano pięć lat odpoczynku w butelce, dzięki czemu smakuje świeżo białymi owocami, ale wyczuwalne są też dojrzałe, tostowe nuty.
Castelnau Blanc de Blancs Millésime 2003
Świeżutkie, bardzo wytrawne rocznikowy szampan ze 100% chardonnay o strzelistej kwasowości i nie narzucającym się owocu – czyli blanc de blancs, jakie lubię najbardziej.

Champagne Forget Brimont (importer: Dom Szampana)
Champagne Forget Brimont Rosé Premier Cru
Na stoisku tego producenta najbardziej urzekł mnie elegancki różowy szampan o świetnej równowadze subtelnego czerwonego owocu (wiśnie, maliny, czerwona porzeczka), kwasowości i swoistej miękkości wina. Starzony przez 30 miesięcy w butelkach blend zawiera 40% pinot noir, 40% meunier i 20% chardonnay.

Vignobles Patrice Moreux (szuka importera)
Corty Artisan Silex Puilly-Fumé 2014
Jedyne Puilly-Fumé, które tamtego dnia zdobyło moje serce. Czyste, trawiasto-liściaste, li tylko przydymione beczką sauvignon blanc. W ustach bardzo świeże, z akcentem postawionym na agrest, liście czarnej porzeczki i nuty mineralne, z doskonałą kwasowością. Przepyszne.

Les Grands Chais de France (importer: Food & Wine)
Domaine de la Baume Chardonnay Pays d’Oc IGP 2015
Młode, a więc wyraziście cytrusowe i mineralne, a przy tym dotknięte nutą wanilii. W ustach gładkie i krągłe, bogate i bardzo dobrze zrównoważone.

Tak oto wygląda moja osobista francuska lista przebojów. Podsumowując całe spotkanie, utwierdziłam się w chwiejnym jak dotąd przekonaniu, że wina produkowane z wykorzystaniem zrównoważonych metod uprawy winorośli mogą być równie, ba! – nawet bardziej ekspresyjne, niż ich doprawieni pestycydami i innymi chemikaliami sąsiedzi. Warto bowiem dodać, że znakomita większość powyższych producentów obrała właśnie taki, maksymalnie ekologiczny kierunek wytwarzania swoich win. Niemal wszyscy winiarze, z którymi rozmawiałam, bardzo podkreślali, jak ważna jest dla nich czystość upraw i możliwie jak najczystsza winifikacja. I, jak widać, udało się znaleźć nie tylko wina po prostu dobre, ale też te wyróżniające się pod względem oddania charakterystyki terroir poszczególnych siedlisk.

Organizatorom uprzejmie dziękuję za zaproszenie i do zobaczenia za rok!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s