Wina na Święta? To naprawdę proste! ~ Relacja ze świątecznej degustacji w Winkolekcja Wine & Bar

Do Świąt zostało już naprawdę mało czasu i zapewne większość z Was ma opracowane tegoroczne bożonarodzeniowe menu. I zapewne część z Was na ostatnią chwilę odłożyła kupno butelek, które będą towarzyszyć świątecznej biesiadzie. Jeśli zgadłam – czytajcie dalej. Tych, którzy zaopatrzyli się już w bożonarodzeniowe flaszki również zachęcam do lektury, bo a nuż .

Dania świąteczne są z reguły dość proste, bo wywodzą się z nieskomplikowanych (co nie znaczy, że łatwych i szybkich w wykokaniu) wiejskich potraw. A jednak dobór wina nie jest tak łatwy. Trudność tkwi w podstawowych składnikach, bodaj wspomnieć śledzie, ryby słodkowodne, czy bakalie. Śpiesząc z merytoryczną odsieczą, kilka smakowitych duetów zaproponował nam 14. grudnia zespół warszawskiego wine baru Winkolekcja. O winach, ich podstawowych cechach i kilku prostych sposobach na udane połączenie ich ze świątecznymi potrawami opowiadał nam Pan Sławek Chrzczonowicz. Merytoryczna część wyglądała następująco:

szampan

Forget Chemin Carte Blanche,
czyli szampan jako idealny aperitif. Lekki i jedocześnie elegancki kupaż Meuniera, Chardonnay i Pinot Noir, o cytrusowo-jabłkowych aromatach skutecznie uruchamia ślinianki i podkręca apetyt. Cena: 150 zł

tokaj dry

Mandolas Tokaji Dry 2012,
podany do prostego śledzia oprószonego czerwonym pieprzem. To chyba najlepszy Furmint, jaki kiedykolwiek piłam. Bogaty zarówno w nosie, jak i na języku, bo mamy tu i gruszki, i pieprz, i nuty dymne. Bardzo dobra relacja ceny do jakości i jeszcze lepszy pomysł na wino do śledzia. Cena: 75 zł

chablis

Les Clos Chablis Grand Cru 2013

Kolejny strzał w dziesiątkę, bo wino z pochodzącymi od beczki śmietankowo-maślanymi nutami, dobrą kwasowością i nienachalnym owocem idealnie współgrało ze smażonym na klarowanym maśle dorszem. Takie wino nie może być tanie. Cena: 209 zł

gassac


Pont de Gassac l’Herault IGP 2013
Niezwykle elastyczny pod względem gastronomicznym blend Cabernet Sauvignon, Merlota i Syrah z ciepłej Langwedocji. Dominuje w nim poddany lekkiej obróbce termicznej leśne owoce (porzeczki, jagody) i wiśnie, a wszystko to podsypane słodkawymi przyprawami – tymiankiem i lukrecją. Dość lekkie, z dobrą kwasowością i przyjemnymi, wyraźnymi taninami. Solo to wino może wydać się dość anonimowe, ale kiedy zagryzłam je smakowitym pasztetem, uwydatniły się jego najlepsze cechy. Dobra para dla wszelkich wędlin Cena: 69 zł

sardynia

Primo Rosso Isola dei Nuraghi IGT 2013
Carignan + Syrah z Sardynii. Tu już mamy więcej ciemnych owoców (jagody, jeżyny, śliwki). Wino jest bardziej wyraziste od poprzednika, ma wszystkiego więcej – i tanin, i kwasowości, i ciała. Zostało podane z pierwszym daniem na ciepło, czyli polędwiczkami wieprzowymi i takie połączenie wprost rozpływało się w ustach. Da radę wszystkim mięsom duszonym w zawiesistych sosach, nawet dziczyźnie. Kolejny cenowy hit wieczoru. Cena: 57 zł

gigondas

Tradition Le Grand Montmirail Gigondas AOC 2013
Grenache + Syrah + Mourvédre + Cinsault  z całym dobrodziejstwem inwentarza tej klasycznej południoworodańskiej mieszanki. Mamy tu dobrą alternatywę dla zwykle sporo droższych win z pobliskiej apelacji Châteauneuf-du-Pape. Poważne, ziemiste wino z eleganckim owocem i aromatami suszonych liści i wanilii oraz aksamitnymi taninami. Okazało się idealnym towarzyszem dla pieczonej wołowiny, którą nam zaserwowano. Warto go też spróbować z dojrzewającymi serami. Cena: 105 zł

tokaj sweet

Tokaji Szamorodni Oremus
Na deser podano lekki sernik, makowiec i piernik a do nich słodką odsłonę tokajskiego Furminta. Bogactwo słodkich owoców: brzoskwiń, jabłek, pomarańczy, ananasów doprawionych nutami botrytisowymi, miodem i orzechami. Do tego równoważąca całą tę słodycz wysoka kwasowość, dzięki której wino piło się wyjątkowo łatwo i w smakowitej zgodzie z podanymi deserami. Najciekawiej według mnie wypadło połączenie z oblanym piernikiem, kiedy czekolada została ciekawie skontrastowana z owocem i kwasowością wina. Warto sprawdzić, szczególnie że, jak na słodkiego Tokaja, wino jest wręcz tanie. Cena: 79 zł

Jak widać prym wiodły wina z różnych regionów Francji, ale mieliśmy też dwie ciekawostki z Węgier i jedną Sardynii. Po raz kolejny okazało się, że nie da się podać jednego wina do całej świątecznej uczty. Sprawa okazuje się jednak nie tak trudna, jak by się mogło wydawać – wystarczy zwrócić uwagę na ciężar i słodycz potrawy oraz dominujące w niej smaki i tych właśnie cech szukać w winie, które będzie do niej podane. Naprawdę warto kupić od święta kilka różnych win, aby żaden biesiadnik nie odszedł z niesmakiem czy jakimkolwiek niedosytem.

Była to ostatnia w starym roku degustacja tematyczna w Winkolekcji, ale w nowym możecie spodziewać się kolejnych spotkań przy winie. Zespołowi wine baru z Olkuskiej bardzo dziękuję za zaproszenie!

Wesołych, pysznych i biało-czerwonych Świąt!

Reklamy

5 uwag do wpisu “Wina na Święta? To naprawdę proste! ~ Relacja ze świątecznej degustacji w Winkolekcja Wine & Bar

  1. Najlepszy będzie szampan tuż przed Wigilią, na rozpoczęcie, do tych postnych, raczej wiejskich i nieco ascetycznych dań, pasuje wyśmienicie:-), po co wino do śledzia, nie róbmy sobie zartów, do śledzia to się pije wódkę, nie? Można potem zapić to wszystko tym słodkim tokajem, albo siebie zapić w Wigilię, też można,tacy też bywaja na ulicach, nawet na Pasterce…
    Nie mam nic przeciwko piciu wina w dni świąteczne, ale Wigilia to czas oczekiwania, a jak oczekiwać po spożyciu, nawet na lekkiej bańce???

    • Panie Benedykcie, na szczęście dożyliśmy czasów, kiedy każdy może zdecydować według swojego sumienia, co znajdzie się na jego wigilijnym i bożonarodzeniowym stole. Ja zdecydowanie jestem za winem. Dla dobrego nastroju i dla zdrowia – oczywiście w umiarkowanych ilościach! :)
      Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt!

  2. Pani Izo, umiarkowanie to podstawa:-). Każdy ma wolną wolę i generalnie może spożywać sobie co chce, chyba nie żylismy w czasach, kedy nam narzucano, co mamy jeść i pić w Wigilię. Ja mówię o pewnej tradycji, delikatnej ascezie i duchowości cherzscijanskiej i tyle, nikomu nie chcę czegokolwiek zabraniać czy krytykować. Np. ten szampan przed Wigilią jako aperitif mnie osobiście nie pasuje, lansowanie takiego aperitifu w tych okolicznosciach jest raczej lekko dziwne, skoro jest lansowane publicznie, no to ja mogę publicznie skomentować;-)
    I dziekuję Pani Izo za miłą odpowiedź rownież zyczę wesołych i spokojnych spokojnych Świąt!:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s