Burgundia w ośmiu odsłonach ~ Degustacja win burgundzkich w Winkolekcja Wine & Bar

W kolejnym, październikowym odcinku tematycznych degustacji w Winkolekcji Pan Sławek Chrzczonowicz przedstawił nam to, co znany i lubiany wine bar ma do zaoferowania spod znaku Burgundii. Dla wielu zarówno początkujących, jak i zaawansowanych winopijców ten region, a raczej jego skrajne rozdrobnienie przyprawia o zawrót głowy. Wyobraźcie sobie, że wiele winnic może mieć hektar albo mniej!

Dlatego tak ważna jest znajomość nie tyle geografii, ale producentów, a to nie lada karkołomne zadanie. Nie dość, że każda parcela w mniejszym lub większym stopniu różni się od siebie pod względem składu gleby, to jeszcze znać musimy talent tego czy innego winiarza. Wszystkie te czynniki składają się na niekiedy astronomiczne ceny burgundów, ale jeśli zjedziemy nieco do trzy-, a nawet dwucyfrowych kwot, możemy z czystym sumieniem docenić dbałość winemakerów o jakość win, bo, jak wiadomo, im mniejsza produkcja, tym – przynajmniej potencjalnie – lepsza jakość tego, co mamy w butelce. O tym i wielu innych faktach opowiadał nam Pan Sławek, ale przejdźmy do rzeczy. Oto osiem burgundów, które degustowaliśmy w Winkolekcji:

Christian Moreau Chablis 2104 – klasyczne Chablis z dominantą skórki cytryny i limonki z wyraźnie kamienistym tłem. Doskonały przykład potwierdzający tezę, że less is more. Świetny kompan ostryg! Cena: 89 zł

Chanson Bourgogne Chardonnay 2013 – tu dzieje się już dużo więcej, bo mamy i masło, i orzechy laskowe, i tosty, i dojrzałe, a nawet pieczone jabłka. Wino jest całkiem długie, a jego średni ciężar kwalifikuje je jako dobrego towarzysza pieczonych ryb, zarówno tłustych, jak i chudych. Bardzo dobra relacja jakości do ceny. Cena: 69 zł

Château de Rully 2012 – cytrusowo – tostowe Chardonnay z lipowo-miodowym tłem, a do tego krągłe w ustach i dość subtelne, ale nie pozbawione dodającej winu werwy kwasowości. Ta butelka również dobrze sprawdzi się z rybami, ale też z białym mięsem i serami takimi jak comte czy kozie. Cena: 89 zł

Chanson Meursault 2012 – mój faworyt. Intensywne aromaty tostów dzięki użyciu nowej beczki, a do tego równie wyraziste orzechy, cytrusy, maślana krągłość i ciało oraz dobry kwas. I suche, czy więdnące liście w tle. Bogactwo, które będzie idealnie pasować do grillowanych ryb, białych mięs, mocnych serów (roquefort, münster, burgundzki epoisses). Cena: 215 zł

Beaujolais 2011 – skoro Burgundia, to nie mogło zabraknąć również Beaujolais, które teraz ma swój czas. Tu mamy lekką i niezbyt taniczną jego wersję, z akcentem postawionym na owoce, czyli truskawki, maliny i śliwki, a to wszystko subtelnie przyprawione cynamonem.

Chanson Mercurey 2013 – lekki, ale klasyczny czerwony burgund pieszczący malinami, truskawkami, czerwoną porzeczką i wiśniami, z dobrą kwasowością i średnimi taninami. Dobrze sprawdzi się z serami i zarówno z białym, jak i czerwonym mięsem (to drugie raczej sauté). Cena: 99 zł

Chanson Bourgogne Pinot Noir 2012 – czysty czerwony owoc (maliny, wiśnie), lekkie I jakby trochę liściaste. Co nie zmienia faktu, że dałoby radę tatarowi! Cena: 69 zł

Chanson Gevrey Chambertin 2012 – na koniec najpotężniejszy z bohaterów. Dużo tu się dzieje: sporo zwierzęcych i aptecznych aromatów i tytoniu, a wszystko to jest równoważone odpowiednią dawką owocowej świeżości (wiśnie, maliny). Będzie pasować do bażanta, kaczki i burgundzkich serów: epoisses, langres). Klasa warta swojej ceny. Cena: 225 zł

 

Organizatorowi dziękuję za zaproszenie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s