Między bąbelkami ~ Degustacja win musujących w Winkolekcji

DSC_0096Na kolejnej już degustacji w Winkolekcji Pan Sławek Chrzczonowicz
przedstawił nam siedem butelek win musujących, opowiadając przy okazji o metodach ich produkcji, regionach ich pochodzenia i mnóstwie innych smaczków związanych z moim ulubionym winiarskim światem, czyli światem bąbelków. Cała siódemka jest oczywiście dostępna w wine barze i sklepie, tak więc zobaczcie, co degustowałam ja, a co Wy macie szansę również spróbować.

Prosecco Belstar Spumante DOC – wyprodukowane w stu procentach ze szczepu Glera metodą Charmata. Delikatne aromaty egzotycznych owoców, trochę gruszki, a to wszystko podbite kwiatowym tłem. Podobnie w ustach. Nienachalne i eleganckie, sprawdzi się jako aperitif i towarzysz sałatek, makaronów w delikatnych sosach i lekkich owocowych deserów. Cena: 38 zł.

Guerrieri Rizzardi Prosecco Extra Dry  – to wyprodukowane w 600-letniej winnicy Prosecco ma już nieco więcej ciała i kwasowości od poprzednika, jest też dłuższe. Aromaty i smaki z kolei jakby bardziej oszczędne, a przez to i bardziej eleganckie. Znajdziemy tu przede wszystkim gorzkie cytrusy i nuty kamieniste, dzięki czemu wino dobrze sprawdzi się do lekkich dań azjatyckich. Cena: 58 zł

Cava Jané Ventura Brut Nature DO – wino od jednego z czołowych producentów Cavy, które od Parkera otrzymało 90 punktów. Wyprodukowane (jak wszystkie Cavy zresztą) metodą szampańską. Mamy więc dość wyraźne nuty tostowe, wywąchamy i wyczujemy też na języku truskawki i poziomki. Wino jest jeszcze bardziej kwasowe, jeszcze bardziej wytrawne i jeszcze bardziej cieliste, z kolei musowanie jest bardziej wyważone. To wino, oprócz tego, że świetnie smakuje solo, dobrze zagryźć wędlinami, rybami, czy owocami morza. Dobra relacja jakości do ceny. Cena: 58 zł

Cava Marqués de Moja Rosado – różowa Cava ze szczepów trapat i garnacha w niezobowiązującym, wiśniowo-poziomkowym, ale nie landrynkowym stylu, z miękkim musowaniem i przyjemnym, waniliowo-tostowym tłem. Cena: 38 zł

Champagne Duménil Grande Reserve – pierwszy z trzech prezentowanych tamtego wieczora szampanów, kupaż Chardonnay, Pinot Noir i Meunier w równych proporcjach. Zaczyna być już dość poważnie, choć pomimo złożoności i odrobiny tostowych aromatów, ten szampan nadal jest lekki, kredowy i ma sporo owocu (cytrusy, kwaśne jabłka). Cena: 260 zł

Bollinger Special Cuvée Champagne – a więc słynny szampan Jamesa Bonda i brytyjskiej rodziny królewskiej. Mieszanka 60% Pinot Noir, 25% Chardonnay i 15% Meunier. Wydaje się być bardziej zrównoważony, dojrzalszy i bardziej elegancki od poprzednika. Mamy tu więcej aromatów biszkoptowych, soczystych, dojrzałych czerwonych owoców i pięknie wszystko równoważącej mineralności i kwasowości. Wino będzie pasować – a jakże – do owoców, morza, ale również do wędlin, białego mięsa i twardych serów. Cena: 249 zł

Salmon Rose Brut Champagne – tego różowego szampana dostaliśmy jako bonus i sprawił mi chyba największą przyjemność, bo wydał się najbardziej „surowy” i charakterny. Tutaj owoce (porzeczka, wiśnia, granat) wyraźnie schodzą na drugi plan i ustępują miejsca nutom tostowym, drożdżowo-beczkowym. Lekko goryczkowe zakończenie długo pozostaje w ustach. Szampan jest już porządnie cielisty i udźwignie nawet steka. Cena (175 zł) jest tylko pozornie wysoka.

Prosecco, Cava, czy szampan? Wszystko zależy od okazji, potraw i nastroju. Ja, gdyby tylko mój portfel był w stanie to udźwignąć, piłabym szampana praktycznie w każdej sytuacji, jak legendarna Lily Bollinger. Póki co bąbelki z Szampanii dawkuję sobie sporadycznie, a degustacje takie, jak w Winkolekcji są do tego świetną okazją. Dzięki za zaproszenie!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s