Po słowiańskiej stronie Alp ~ Jeruzalem Ormož Sauvignon Blanc & Pinot Grigio 2013 z Biedronki

Będziemy degustować wino ze Słowenii, które ustrzeliłam w Biedrze niecały miesiąc temu. To było jeszcze chyba wtedy, kiedy na owadzich półkach królowała Portugalia, dlatego zaintrygował mnie szyld z hasłem „tylko teraz!”, pod którym znalazłam całą gromadę butelek z zieloną etykietą. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy uświadomiłam sobie, że mam do czynienia ze Słowenią. Kosztowało 17,99 zł, więc zdecydowałam się zaryzykować. Słoweńskie winiarstwo zresztą nawiązuje tradycją do tego północnowłoskiego, więc można było liczyć, że będzie smacznie.

Jeruzalem Ormož Sauvignon Blanc & Pinot Grigio 2013

I było. Kupaż o bladym słomkowym kolorze pachniało cytryną i limonką oraz ich skórkami, a także świeżą trawą i wreszcie melonem, ananasem i brzoskwinią. W tle dało się wyczuć nuty mineralne. W ustach doznania były podobne: znów te same cytrusy plus ich skórki, znów mineralność, a do tego wyraźna kwasowość z minimalną ilością cukru resztkowego. Rześkość i aromaty wina całkiem długo pozostają w ustach, co kwalifikuje je jako dobry towarzysz lekkiego letniego jedzenia – sałatek, ryb czy owoców morza, a i kozim lub owczym serom by podołał.

Co tam słychać w winiarskiej Słowenii? Ano, im bliżej granicy z Włochami i regionem Friuli-Venezia Giulia, tym większe podobieństwa do stylu, który, szczególnie w przypadku białych win, dominuje po włoskiej stronie granicy. Część Słowenii przy granicy z Włochami to de facto przedłużenie Friuli – różnic w stylu win tam nie uświadczysz. No ale Słoweńcy nie gęsi i w kwestii winiarstwa swoje do powiedzenia mają, bo winorośl uprawiają od dwóch i pół tysiąca lat. I, na naszą niekorzyść, wypijają 95% swojej produkcji, więc ten biedronkowy rzut jest dla mnie tym większą sensacją. No ale przenosimy się na wschód Słowenii, do wsi Jeruzalem w gminie Ormož tuż przy granicy z Chorwacją. Winnice ekologicznego producenta P&F Jeruzalem Ormož znajdują się na urokliwym, pofałdowanym terenie znajdującym się pod wpływem klimatu śródziemnomorskiego, gdzie winogrona mają się zupełnie dobrze. Fajnie by było, gdyby to wino wykazało jakieś indywidualne cechy choćby przez wzgląd na tak egzotyczny kraj pochodzenia. A tymczasem ten kupaż Sauvignon Blanc i Pinot Grigio wykazuje w zasadzie dosyć neutralny, międzynarodowy charakter. Podejrzewam, że zawiniła produkcja stawiająca na dużą produkcję win o poprawne jakości. I zasadniczo nie powiedziałabym, żeby to była wada, bo uważam, że dobrze wydałam swoje 18 zł bez grosza. Ten sam rocznik tego wina pojawił się w zeszłym roku w raczej niesławnej ofercie środkowoeuropejskiej Biedronki. U kolegów (czyli u Irka i Mariusza) wyczytałam, że wino jest odpowiednio słabe oraz dobre. Optowałabym jednak ku pozytywnej ocenie, biorąc pod uwagę cenę poniżej 20 zł. A poniżej 20 zł przy naprawdę niezłej palecie, lekkości i braku jakichś chemicznych niuansów nie ma na co narzekać.

Oczy: jasnosłomkowe

Nos: limonka, cytryna, skórka limonki, skórka cytryny, trawa, melon, ananas, brzoskwinia, mineralne

Usta: cytryna, limonka, skórka cytryny, skórka limonki, wyraźna kwasowość, mineralne, długi finisz

Ogólna ocena: 5/5

Tu mamy co prawda jezioro Bohinj z północno-zachodniej części Słowenii, ale na szczęście jest to mały kraj i do miejsc produkcji dobrych win będziemy mieli rzut kamieniem. Zaszyłabym się. © http://www.turistipercaso.it

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s