Na luzie ~ Pure Shiraz – Pinotage Blend Schalkenbosch Estate Western Cape South Africa 2013

W reklamie tego wina widziałabym koniecznie ludzi młodych, opalonych i generalnie aktywnie spędzających czas. No, może z wyjątkiem tych okazji, kiedy trzeba zrobić grilla albo piknik i usiąść z przyjaciółmi na kocu. W kolejnym odcinku spod znaku Faktorii Win stawiam przed Wami butelkę z kraju, w którym jest teraz (zawsze?) ciepło i przyjemnie. Witajcie w Republice Południowej Afryki, gdzie stworzono szczep pinotage – znak rozpoznawczy tego zakątka winiarskiego świata. O szczepie nieco niżej, a teraz parę słów o smakach i aromatach, jakie da się wyczuć w tym lekkim łatwym i przyjemnym, ale znów nie do końca „nowoświatowym” kupażu rzeczonego pinotage i jego towarzysza rodem z Doliny Rodanu, shiraza.

10372540_10202236510954594_3953561227237233915_n

Skrzące się, rubinowe i przejrzyste wino pachniało suchymi ziołami, łącznie z miętą, a do tego czarnym pieprzem. Z owoców wyraźnie wyczuwalne czarne owoce – jeżyny, aronia i jagoda. I to by było na tyle, jeśli chodzi o nos. Usta (moje) wyczuły przede wszystkim wyraźną kwasowość i dość umiarkowane taniny, ale za to na szczęście niezbyt nachalną beczkę i dobrą dawkę czerwonych i czarnych owoców. Ot, proste wino bez poważniejszych zastrzeżeń. Mój ulubiony shiraz pokazuje swoje pieprzno-czarnoowocowe oblicze, problem w tym, że tylko częściowo. Nie mówiąc już o ciekawej odmianie pinotage, która tylko przeziera, o ile nie było to zamiarem producenta.

No właśnie, co z tym pinotage? Szczep genetycznie pochodzi z Francji, bo jest krzyżówką burgundzkiego pinot noir i langwedockiego cinsault (ewentualnie cinsaut). Po pierwszym z rodziców modelowy pinotage dziedziczy soczystość wiśni i wyrafinowany charakter, od drugiego – pikantność oraz aromaty ziemi i czarnych owoców. Mówimy oczywiście o najlepszych egzemplarzach, które mogą dojrzewać nawet dwadzieścia parę lat. Jeśli zwrócimy uwagę na producenta, moglibyśmy zapragnąć spróbować jego najlepszych dzieł. Schalkenbosch bowiem jest już ponadtrzystuletnią winiarnią, tworzącą również wina klasy premium. A ma do tego dobre warunki, bo winnice znajdują się na zboczach góry Witzenberg, spoglądającej na dolinę Tulbagh, około godzinę jazdy na północ od Kapsztadu, w głębi lądu. Klimat jest taki, o jakim marzymy – przynajmniej większość z nas. Śródziemnomorskie temperatury i co najwyżej deszczowe zimy. Jednak na wyższych wysokościach występują duże amplitudy dobowe, co bardzo dobrze robi winorośli. Do tego głównie południoworodańskie gleby, które dobrze sprawdzają się w przypadku czerwonych odmian. Wracając do Pure, nie jest ono z pewnością przykładem szacownego wina, ale i wcale do takiego nie pretenduje. W każdym razie, jeśli z jakiegoś powodu w tym momencie nie dysponujecie zieloną trawą i kocem ciepłym od słońca, możecie zawsze owinąć się tym, co macie pod ręką, usmażyć steka i przy odkręconym grzejniku zrobić bliskim smakowitą ucztę. Za 19 złotych bez grosza – można.

Oczy: rubinowe, przejrzyste

Nos: suszone zioła, czarny pieprz, jeżyny, aronie, jagody, beczka

Usta: wyraźna kwasowość, umiarkowane taniny, czarne owoce, czerwone owoce, przyprawy

Ogólna ocena: 3/4

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s