Świeża wiśnia schrupana razem z ogonkiem ~ Château Saint-Antoine Bordeaux Supérieur AOC 2010 z Lidla

Nie żebym w dziecięctwie, chcąc dokonać analizy organoleptycznej wszystkiego, co się znajduje dookoła, zjadła latem prosto z drzewa soczystą wiśnię wraz z ogonkiem, albo – o zgrozo – z kawałkiem gałęzi. W zasadzie to nie mam pojęcia, jak smakuje gałązka wiśniowa. Nie wiem też, jak smakuje świeża gałąź jakiejkolwiek innej rośliny. Niemniej kiedy próbowałam tego Bordeaux, które kupiłam w Lidlu za 23,99 zł, takie właśnie skojarzenia nasunęły mi się w pierwszym momencie. Młodość, wiśnie i niechcący połknięte pestki.

Château Saint-Antoine Bordeaux Supérieur AOC 2010

Château Saint-Antoine Bordeaux Supérieur AOC 2010

Jednak ten przejrzysty, rubinowy kupaż bynajmniej nie jest infantylny. Jest żwawy, ale całkiem elegancki. Jak już napisałam w poprzednim akapicie, na pierwszy plan wysuwają się zarówno w nosie, jak i w ustach soczyste wiśnie, do tego słodkie czereśnie (z pestkami) i śliwki. Wino pachnie też wyraźnie, choć nie nachalnie, świeżym drewnem i ostrą chili. W ustach wyczułam dobrą kwasowość i dosyć wyraziste taniny, choć nie najmocniejsze. Wreszcie niezbyt długi, ale przyjemny, dębowy finisz. Wino prezentuje zupełnie dobry balans owocu, kwasowości i tanin.

Jesteśmy w Bordeaux, a konkretnie w Chateau Saint-Antoine w departamencie Żyronda, czyli w jednej z kilku bordoskich posiadłości rodziny Aubert. Z kolei apelacja, z której pochodzi nasza mieszanka merlota (65%) i cabernet franc (35%) to Bordeaux Supérieur. Mamy tu więc do czynienia z winami nieco lepszymi, niż tymi ze „zwykłego” Bordeaux AOC, chociaż obydwa obszary w zasadzie się ze sobą pokrywają. Jednak wina z Bordeaux Supérieur pochodzą ze starszych winogron, poza tym muszą być starzone w beczkach nieco dłużej, co daje im większe bogactwo aromatów i solidniejsze taniny. Jak możemy dowiedzieć się ze strony producenta (przypominamy sobie słówko récoltant = farmer), winorośle wspomnianych szczepów mają około 35 lat i rosną na glebach gliniastych i wapiennych, które sprzyjają rozwijaniu się aromatów. W efekcie mamy tu świetny przykład, że dobrze zrobione wino może mieć jednocześnie bardzo dobrą cenę. Za nieco ponad dwie dyszki warto zafundować sobie to proste, ale bardzo czyste i żywe wino, a warto zwrócić uwagę, że ma już cztery lata.

 Sain-Antoine-du-Queyret

Winnice winnicami, ale w okolcy Sain-Antoine-du-Queyret można zaszyć się w lesie, powędrować i poodkrywać takie na przykład urocze zakątki. Z butelką wina oczywiście! © http://www.map-france.com

Oczy: przejrzyste, rubinowe

Nos: wiśnie, czereśnie, śliwki, świeża dębina, chili

Usta: wiśnie, czereśnie, śliwki, średnie taniny, dobra kwasowość, dąb

Ogólna ocena: 5/5

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Świeża wiśnia schrupana razem z ogonkiem ~ Château Saint-Antoine Bordeaux Supérieur AOC 2010 z Lidla

    • A prosze sobie wyobrazic, ze mialam okazje. Moje oceny win marketowych wynikaja przede wszystkim z e stosunku jakosci do ceny, a nie odleglosci, jaka dzieli dane wino od apelacyjnego wzorca, chociaz to drugie niemal z automatu tez biore pod uwage. Tak zwane ‚prawdziwe bordo’ nie bedzie kosztowalo dwudziestu kilku zlotych :-)

      • Droga Pani.5/5?! Bez żartów. Góra 2/5. to bardzo zwykłe kompotowe wino które nie sprawia nawet minimalnej przyjemności…. Piłem ponad 15 win z nowej oferty LIDLA. ZMARNOWANE PIENIĄDZE! Absolutnie nie zgadzam się z ocenianiem wina jako stosunek jakości do ceny. Wino to przyjemność , nie buty.

      • Drogi Panie, ma Pan pełne prawo oceniać wina według własnych kryteriów, jak każdy zresztą.
        W pełni się z Panem zgadzam co do tego, że wino to przyjemność – z tego założenia wychodzę od lat. Nie wyklucza to jednak możliwości ocenienia wina przy wzięciu pod uwagę jego ceny. Wino to przyjemność, ale wino to też produkt, za który płacimy nasze ciężko zarobione pieniądze.
        W przypadku Chateau Saint-Antoine, które jest winem stosunkowo tanim, nie mam żadnych poważnych zastrzeżeń, na które, prawdę mówiąc, byłam przygotowana, otwierając butelkę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s