Langwedocja miodem płynąca ~ Château de Rimbault Muscat de Frontignan z Lidla

Geograficznie nie oddalę się zbytnio od poprzednio opisanego wina z Lidla, bo muskat, o którym właśnie czytacie pochodzi z regionu Languedoc-Roussillon, w zasadzie bardziej z Langwedocji. Pozostajemy więc w klimacie śródziemnomorskim. Na tym jednak jakiekolwiek podobieństwo się kończy, choćby z tego powodu, że mamy tu wino słodkie, którego porównywanie z jakimkolwiek winem wytrawnym nie ma najmniejszego sensu. Château de Rimbault z ręcznie zbieranych winogron (jeśli wierzyć etykiecie) kupicie teraz w Lidlu za 29,99 zł. Ma generalnie dobrą prasę (smakowało Winiaczowi, Winicjatywie, O Winach i Podróżach. Subiektywnie.), jakkolwiek niezupełnie jednolitą (nie polubiono na DoTrzechDych).

Château de Rimbault Muscat de Frontignan

Château de Rimbault Muscat de Frontignan

Jasnozłoty muskat pachnie – a jakże – muszkatem, czyli kwiatowym, charakterystycznym dla soku z winogron aromatem. Idą z nim w parze słodkie rodzynkowe nuty, natomiast świeżości i kompletności dodaje nuta pigwy, a nawet minerałów. Smak nie oferuje żadnych zaskoczeń, chociaż odczułam ulgę, że moje 30 zł (bez grosza) nie okazało się porażką w przypadku tak ryzykownego zakupu – trudno bowiem o naprawdę dobrze zrobione słodkie wino w podobnej cenie. Obok miodowo-rodzynkowej słodyczy pojawił się przyjemny, ledwo wyczuwalny alkohol (a jest go 15%!) i owocowa świeżość, choć nieco rozwodniona. Do tego obowiązkowe białe winogrona i mamy w zasadzie niezłe, zrównoważone wino, które oczywiście pije się wolniej, niż wytrawne, ale pije się dobrze. Nie mam zbyt dużego doświadczenia w tego rodzaju winach, więc jeśli moglibyście mi coś polecić – zapraszam do komentowania!

Wracamy do Langwedocji, a konkretnie do położonej niemal nad samym Morzem Śródziemnym apelacji Muscat de Frontignan. Nie bez kozery nazwa apelacji zawiera w sobie słowo muscat – słynie bowiem ze swoich słodkich win produkowanych ze szczególnego gatunku tego szczepu. Jego pełna nazwa brzmi Muscat Blanc a Petits Grains i jest on w Langwedocji uznawany za najznakomitszy. Muskat – jeden z najstarszych szczepów na świecie pamięta najdawniejszą starożytność i bardzo lubi gorący i suchy klimat. Takie właśnie warunki istnieją w okolicach Frontignan – jesteśmy wszak już całkiem blisko Hiszpanii. Znajdziecie zatem w tym winie przyzwoity balans soczystego owocu i dobrej dawki świeżości, chociaż jeśli chodzi o muskat, i tak jednak wolę ten szczep w wersji wytrawnej.

frontignan

Gdy schwycicie jakiegoś muskata z winnicy pod Frontignan, rzut kamieniem będziecie mieli taką plażę. Jedziemy? © http://www.location-frontignan-plage.fr

Oczy: jasnozłote

Nos: muszkat, pigwa, rodzynki, kwiaty, mineralne

Usta: pigwa, białe winogrona, rodzynki, alkohol, słodkie

Ogólna ocena: 3/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s