Wurst und…Wein ~ Edouard d’Eck Graves de Vayres AC 2011 z Lidla

Warto przełamać stereotyp, według którego w towarzystwie klasycznej kiełbasy z grilla należy zachować się typowo po bawarsku, czyli chwycić puszkę, butelkę, a najlepiej kufel z piwem  w myśl tradycyjnego „Wurst und Bier”. Nic bardziej błędnego. Przed Państwem smaczny, intensywnie owocowo-ziemisty kupaż z Bordeaux, który kosztuje nieco więcej, niż większość win dyskontowych (irytujące 29,99 zł) i dlatego może być trochę niepopularny wśród szerokich rzesz winopijców, ale myślę, że warto spróbować.

Edouard d’Eck Graves de Vayres AC 2011

Edouard d’Eck Graves de Vayres AC 2011

Rubinowe z fioletowymi refleksami, pachniało dojrzałymi wiśniami, śliwkami, jeżynami i jagodami, a nuty ziemiste i dębowe dodawały głębi i charakteru tym aromatom. W ustach owoc (wiśnia z maliną) aż tak dojrzały i głębokie już nie był, natomiast wybiła się na pierwszy plan znaczna kwasowość w towarzystwie dosyć delikatnych tanin. Dużym plusem okazał się długi, dymny finisz. Dzięki temu wino, jakkolwiek jak na mój gust niezbyt zbalansowane, świetnie sprawdziło się do wspomnianej w pierwszym akapicie grillowanej kiełbasy. Podkreśliło jej smak, a do tego na języku pojawiło się więcej aksamitnej tekstury. Pospolite danie zrobiło się bardziej szlachetne.

Jesteśmy w apelacji Graves de Vayres, a więc we francuskim Bordeaux, w podregionie Entre-Deux-Mers. Ta niewielka apelacja mieści się na zachód od miasta Libourne nad rzeką Dordogne i niezbyt wyraźnie wpisuje się w tradycyjny podział Bordeaux na dwa królestwa – lewy brzeg z przeważającym cabernet sauvignon i prawy brzeg z dominacją merlota. Wyjątkowość pojawia się już w nazwie – francuskie słowo ‘graves’ oznacza po prostu żwiry, a ten rodzaj gleby  jest charakterystyczny dla lewego brzegu. I faktycznie, przeważają tam żwiry, następnie aluwialne piaski i wreszcie glina, na której tak dobrze czuje się merlot. W naszym kupażu wina właśnie z tej aksamitnej odmiany jest najwięcej (75%), potem mamy pikantne cabernet sauvignon (15%) oraz lekkie i ziołowe cabernet franc (10%). Jeśli będziemy wiedzieć, jaki jest książkowy charakter win z prawego brzegu Żyrondy – mocny (przynajmniej w nosie) owoc i aromaty ziemi w tle, to tym łatwiej będzie nam stwierdzić, że Edouard d’Eck pochodzi właśnie stamtąd. Wino zasmakowało mi szczególnie w towarzystwie potrawy – solo niekoniecznie ze względu na stosunkowo wysoką kwasowość. Poza tym zastanawiam się, czy nie można by było ustalić mu nieco niższej ceny. Rozważając ocenę między 3 a 4 skłonię się jednak ku czwórce, ze względu na przyjemny, długi finisz, który stanowi o dobrej jakości.

Oczy: rubinowe, fioletowe refleksy

Nos: wiśnie, śliwki, jeżyny, jagody, dąb, ziemia, zioła

Usta: niedojrzałe wiśnie, maliny,  wyraźna kwasowość, lekkie taniny, długi finisz

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Wurst und…Wein ~ Edouard d’Eck Graves de Vayres AC 2011 z Lidla

  1. Próbowałem podczas spotkania absolwentów kursów WSET w towarzystwie win z „półki wyżej” i w dalszym ciągu mi się podobało. Zebrało wówczas bardzo pozytywne opinie wśród kilku innych osób. Jak dla mnie, zacny produkt do 30 złotych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s