Jak przegapić wino, czyli krótka historia niechcianego prezentu ~ Côtes du Ventoux AOC 2007 z winnica.pl

Historia zaczyna się wtedy, kiedy moja koleżanka podarowuje swojej mamie butelkę rzeczonego wina z okazji jakiegoś święta. Niemal rok później owa butelka, przechowywana zapewne w niezbyt prawidłowych warunkach, zostaje tejże koleżance oddana przy okazji świąt następnych. W końcu, odczekawszy kolejny dłuższy czas butelka trafia do mnie, ponieważ koleżanka nie gustuje w takich przyciężkich, mocno wytrawnych winach, którym, jak się spodziewała, może okazać się ten przybysz z Doliny Rodanu.

Côtes du Ventoux  AOC 2007

Côtes du Ventoux AOC 2007

Podejrzewam, że wino, oprócz aksamitnej wytrawności, miałoby dużo owocu, bo nawet w tak „ćwierćmartwym” winie jak to, które mi się trafiło, zarówno w nosie, jak i na języku nadal przebijały śliwki i inne czarne owoce, choć teraz już suszone. Z kolei jakieś dwa lata temu być może nie aż tak intensywne byłyby wszystkie nieowocowe aromaty, jakie wzmocniły się przez ten czas. Wyobraźcie sobie zakurzoną szufladę w starej, drewnianej komodzie, w której długo leżało pudełko dobrych papierosów. Do tego stojący obok, równie stary, skórzany fotel. To wszystko uderzyło na samym początku. Côtes du Ventoux, nawet przy tym swoim ciężarze, nadawałoby się albo do powolnego sączenia, albo do bardzo konkretnego mięsiwa, gdyby nie niemiłosiernie drażniący alkohol – znak, że wino ma już za sobą swój peak.

Wino pochodzi z podregionu Ventoux w południowej części Doliny Rodanu (która z kolei znajduje się w południowo-wschodniej części Francji). Nie wiadomo, z jakich szczepów zostało zrobione, ale strzelam, że są to kupaż głównych tamtejszych szczepów, intensywnych: grenache, syrah, cinsault i mourvèdre. Śródziemnomorski klimat sprzyja rozwijaniu najlepszych cech tych odmian, które rosną na południowym i zachodnim zboczu oraz u podnóża góry Ventoux, od której nazwę wzięła apelacja. Z kolei éleveurem – człowiekiem, który sprawował pieczę nad dojrzewaniem tego wina w beczce oraz négociantem – tym, który je butelkuje i sprzedaje jest znany i uznany Laurent Charles Brotte, prowadzący rodzinną winiarnię w Châteauneuf-du-Pape. Naprawdę wielka szkoda, że przegapiłam moment świetności tego wina. Jeśli jesteście zainteresowani (a chyba jest czym się zainteresować), to sklep winnica.pl ma w sprzedaży te samą etykietę, ale już z rocznika 2011. Cena – 38 zł. Rocznik 2007, który do mnie trafił pochodzi zresztą z tego samego sklepu. Mam dylemat – czy oceniać wino, które było z pewnością dobre, ale już nie jest?

Na Mont Ventoux można wejść albo wjechać rowerem lub samochodem, a chyba – jak widać – warto. © http://www.sportclinics.nl

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Jak przegapić wino, czyli krótka historia niechcianego prezentu ~ Côtes du Ventoux AOC 2007 z winnica.pl

  1. Bardzo solidny producent. Akurat niemiłosiernie komercyjne chateauneuf jest najsłabsze z jego oferty. Ale Ventoux, Cotes du Rhone i Gigondas w porządku.
    pozdrawiam
    jongleur

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s