Welschriesling po czesku ~ Ryzlink Vlašský pozdní sběr 2011 suché Vinselekt Michlovský

Przed Państwem jedna z ostatnich butelek, jakie przywiozłam z Moraw – ani się obejrzałam, a zostały mi już tylko trzy. Niektórzy pomyślą: „Nareszcie skończy z tymi czeskimi winami, ile można!” Inni ze smutkiem powiedzą: „Co tak mało?”. Tak, czy inaczej, niedługo zrobimy sobie raczej długą przerwę w eksploracji wyjątkowych terroir Moraw Południowych.

Tego ryzlinka zgarnęłam w hipermarkecie Interspar w Brnie wiedząc, że firma Vinselekt Michlovský to jeden z największych i najpopularniejszych producentów win, po które śmiało można sięgać w ciemno. Dowiedziałam się o tym z przeczytanego zeszłego lata „Leksykonu win” Sławomira Chrzczonowicza. Sięgnęłam więc w ciemno po dwie butelki, z których ta czerwona nie do końca trafiła w mój gust, jednak była to zapewne wyłącznie kwestia moich upodobań. Z kolei to drugie, białe wino w ten mój gust jak najbardziej trafiło.

Ryzlink Vlašský pozdní sběr 2011 suché Vinselekt Michlovský

Ryzlink Vlašský pozdní sběr 2011 suché Vinselekt Michlovský

Słomkowo-żółty ryzlink pokazał drobne bąbelki w kieliszku. Towarzyszył im świeży aromat jabłek za pierwszym wąchnięciem, a za drugim –  przytulne, muszkatowo-orzechowo-bananowe nuty. Wszystko subtelne i przyjemne. W ustach wino było lekkie, ale znów trochę muszkatowe, z dobrą cytrusową kwasowością, a wreszcie lekko miodowym finiszem. Wspomniane wcześniej bąbelki też zaznaczyły swoją obecność. Czyli – jak widać – jak na wino hipermarketowe w zupełnie hipermarketowej cenie – całkiem rozbudowana paleta doznań.

Ryzlink vlašský Michlovskiego pochodzi z południowej części podregionu Znojemska, z okolic miejscowości Vrbovec. Wino uprawia się tam od setek lat – jest to bardzo ważny region winiarski z doskonałymi warunkami do upraw białych, szczególnie burgundzkich odmian. O naturalnych warunkach w tamtejszej okolicy pisałam przy okazji recenzji pysznego muskatu z Salonu Win Republiki Czeskiej. Podobnie, jak w tamtym przypadku, tu też mamy coś aromatycznego i bogatego a jednocześnie świeżego i subtelnego. Michlovskiego w Czechach szukać warto, ale długo się nie naszukacie – jest prawie wszędzie.

Oczy: słomkowo-żółte, drobne bąbelki

Nos: jabłka, muszkat, orzechy, banany,

Usta: świeże, muszkat, cytrusy, umiarkowana kwasowość, miód, mineralność

Ogólna ocena: 4/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s