Chilijczyk delikatny, ale z charakterem ~ Caduero Red Dry Chile z Winaimport

Jakiś czas temu (13-go grudnia?) zdarzył się w wielu sklepach internetowych Dzień Darmowej Dostawy. Trafiłam wtedy na stronę sklepu Winaimport i kupiłam dwa wina, z których jedno już opisałam. Przyszedł czas na drugie z nich. Wino bez rocznika, bez wiadomych szczepów, strona producenta Viña AR chyba nie istnieje, ale za to wiadomo, że jest z Chile i że z regionu Curicó w Dolinie Centralnej. Podjęłam ryzyko i za 24 zł kupiłam to, jak się okazało, całkiem smaczne wino.

Caduero Red Dry Chile

Caduero Red Dry Chile

Region w którym powstało, w odróżnieniu od na przykład dolin Maipo i Cachapoal, nie wymaga budowania kosztownych systemów nawadniających. Klimat jest tam umiarkowany i wyraźnie cieplejszy, niż w przypadku reszty nadbrzeżnych regionów Valle Central. Okolice Podregion Lontue, gdzie wyprodukowano Caduero, odznacza się obecnością kamienistego, wulkanicznego podłoża i wapieni, co wpływa na łagodny charakter tamtejszych win, zarówno białych, jak i czerwonych.

I w tym wypadku faktycznie mamy przyjemny i codzienny, ale wyrazisty kupaż o ciemnym, wiśniowym kolorze, praktycznie nieprzejrzysty w kieliszku. Pachnie dosyć delikatnie suszonymi śliwkami, wiśniami, czarną porzeczką i malinami i, co mi się bardzo podobało, subtelnym świeżym burakiem. Mocniejszy charakter pojawia się na języku: tu czujemy moc alkoholu, aksamitne taniny i pikantność z niezbyt wyrazistym owocem. Na koniec średnio długi, czekoladowy finisz.

Wino bardzo dobrze sprawdziło się do makaronu z prostym sosem pomidorowym. Podkreśliło w potrawie słoność i pikanterię, i dodało owocowej słodyczy. Gdyby to był klasyczny sos bolognese, radocha byłaby tym większa bo Caduero to jedno z tych win, które po prostu TRZEBA podawać z mięsem ze względu na wyraźny alkohol. Nadaje się oczywiście do spożycia wyłącznie z jedzeniem – w południowych sosach i przyprawach. Można poeksperymentować.

Oczy: ciemne, wiśniowe, nieprzejrzyste

Nos: suszone śliwki, wiśnie, czarna porzeczka,  maliny, świeże buraki

Usta: taniny, pikantne, delikatny owoc, czekoladowy finisz, wyraźny alkohol

Ogólna ocena: 3/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s