Egzotyczna bryza ~ Génesis Sauvignon Blanc 2011 Central Valley

Dobre białe wino jest tak naprawdę dobre o każdej porze roku. Nawet w pogodę tak brzydką i wymagającą od nas odśrodkowego ogrzewania, jak ta aura, która właśnie nas otacza. Po raz kolejny przekonałam się, że rozjaśnić szarawą rzeczywistość nie musi koniecznie pikantne, pełne korzennych nut czerwone wino. To, które zaraz opiszę, piliśmy parę dni po Sylwestrze, o którym mogę powiedzieć tylko tyle, że minął mi pod znakiem małej ilości bąbelków, ale przede wszystkim świetnego, świetnego piwa Tradicinis.

Białe wino Génesis od dużego, a nawet utytułowanego chilijskiego producenta, Viña De Aguirre, którego winnice i piwnica znajdują się w okolicy miejscowości Villa Alegre, na płaskich terenach doliny rzeki Maule, czyli w tym miejscu kraju, gdzie króluje winiarstwo. Panuje tam klimat śródziemnomorski, z łagodnymi zimami, suchymi latami i dużymi amplitudami dobowymi. Jak na większości terenów w Chile, również i tam konieczna jest budowa systemów irygacyjnych. Gleby pochodzenia wulkanicznego składają się głównie z piasku i suchej, miałkiej gliny. Winorośle mają więc tam świetne warunki, aby obdarzyć nas winem, które wydobędzie charakterystyczne cechy szczepu.

Génesis przyniosła nam koleżanka wiedząc, że szykujemy ucztę z sushi w roli głównej. Kupiła je w jednym z warszawskich sklepów osiedlowych za niezbyt supermarketową cenę 29 zł, która dawała nadzieję na coś naprawdę smacznego. I okazało się, że w połączeniu z sushi ten lekki i rześki sauvignon blanc był strzałem w dziesiątkę. W kolorze słomkowo-zielony, pachniał świeżo i delikatnie egzotycznymi owocami, limonką i morską bryzą. W ustach słonawy i mineralny. Rześka kwasowość dobrze zbalansowana z wyczuwalnymi cytrusami, głównie grejpfrutem i z alkoholem, którego 13% tylko trochę dawało o sobie znać. Nawet finisz okazał się w miarę długi i – a jakże – słonawy, szczególnie z w towarzystwie futomaki z łososiem.

Génesis Sauvignon Blanc 2011 Central Valley

Génesis Sauvignon Blanc 2011 Central Valley

Myślę, że przy okazji kameralnego spotkania z dawno nie widzianymi znajomymi warto kupić takie wino za niecałe 3 dychy. Miało wszystkie cechy, jakie powinien posiadać pasujący do sushi sauvignon blanc i w zasadzie żadnych wad. Warto się za nim rozejrzeć.

Oczy: słomkowo-zielone

Nos: świeże, delikatne, egzotyczne owoce, limonka, mineralne

Usta: słonawe, mineralne, rześkie, grejpfrut,

Ogólna ocena: 5/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s