Jak to jest z tymi winami z drugiego końca świata? ~ Old Man Creek Shiraz South Eastern Australia 2012 z Marks&Spencer

„Shiraz z południowo-wschodniej Australii nie może być zły” – pomyślałam sobie jakiś czas temu, sięgając po tę pozytywnie pomarańczową butelkę w M&S. I faktycznie, to nie jest złe, ale ostatnie degustacje, w których miałam <dziką> przyjemność uczestniczyć, podniosły poziom moich oczekiwań wobec młodych win.

Old Man Creek Shiraz South Eastern Australia 2012

Old Man Creek Shiraz South Eastern Australia 2012

Krwista, przejrzysta czerwień zapowiadała lekkie i nieskomplikowane ciało. Bukiet okazał się bardzo żywy i przyjemny i stwierdziłam, że tak powinien pachnieć shiraz. Pojawiła się więc intensywna czereśnia, czarna i czerwona porzeczka, jagoda, a nawet eukaliptus, lukrecja i inne zioła. Smak pozostawiał już więcej do życzenia i to spodziewane lekkie i nieskomplikowane ciało okazało się wręcz anorektyczne. Mamy tu lekki słodkawy dżemik praktycznie nie muśnięty taninami, z umiarkowaną kwasowością. 13% alkoholu skrzętnie ukryte, co się chwali. Natomiast finisz, oprócz delikatnej, lukrecjowej goryczki, okazał się zupełnie krótki. Jeśli w ogóle o jakimś finiszu można mówić.

Kiedy dopiero w domu przyjrzałam się gęsto zadrukowanej kontretykiecie, zauważyłam, że wino zabutelkowano dopiero w Niemczech przez firmę Reh Kendermann, tę od marki Black Tower. Trzeba przyznać, że stosując taką bezpieczną metodę importu wina z drugiego końca świata nie ma co się nastawiać na fajerwerki. Znikło więc całe moje zdziwienie średniością tego shiraza. Ale może nie mam racji? Może to po prostu kwestia produkcji? Rocznika?

Podsumowując, mimo wszystko nie przekreślałabym tego shiraza jako codziennego wina do lekkiego obiadu ze względu na jego przyjemny, owocowo-ziołowy charakter. Natomiast jego zdecydowaną wadą są zbyt słabe taniny i cena nieco powyżej 20zł [edit: 25,58!]. Chociaż dla niektórych zapewne jeszcze do przełknięcia.

Oczy: przejrzyste, czerwone,

Nos: czereśnie, czarne porzeczki, czerwone porzeczki, jagody, eukaliptus, lukrecja, zioła

Usta: delikatny, słodkawy dżem z czerwonych owoców, bardzo słabe taniny, umiarkowana kwasowość, brak finiszu

Ogólna ocena: 3/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s