W krainie bobuli ~ Dzień V – Salon Win i ostatni piknik tego lata

Spiętrzenie obowiązków przez dobry tydzień skutecznie odwodziło mnie od napisania ostatniej wreszcie części relacji z naszej morawskiej wycieczki. Tak więc w pastelowy niedzielny poranek spieszę z nadrobieniem zaległości. Swoją drogą, wreszcie się wyspałam! Czego by nie mówić o braku funkcjonalności zmiany czasu, mi ona dziś bardzo pomogła. Być wyspaną przed siódmą!

Ale cofnijmy się do wtorku 8. października 2013 roku. Rano wyjechaliśmy z Brna z powrotem na południe Czech, do Valtic, gdzie znajduje się Narodowy Salon Win Republiki Czeskiej crème de la crème czeskiego winiarstwa. Setka zwycięskich butelek ustalana jest co roku przez komisję złożoną z czeskich sommelierów. Zwiedzający mogą skorzystać z kilku programów degustacji, czy to wszystkich win, czy tylko wybranego zestawu, z sommelierem lub bez. Zdecydowałam się na degustację całej setki (na miejscu przekonałam się, że win było ze sto dwadzieścia). Niestety nie było możliwości wykupienia degustacji w towarzystwie sommeliera. Musiałam zawierzyć własnym zmysłom.

Zamek Valtice

Zamek Valtice

Salon okazał się nastrojowo oświetloną piwnicą, w której wyraźnie dało się wyczuć zapach historii. Wina były ustawione po cztery-pięć butelek na beczkach. Obok były zawieszone tablice informujące o pochodzeniu i parametrach wina oraz zapachach i smakach, jakie można w nich odnaleźć. Oczywiście potwierdziło się moje pierwsze wrażenie, że białymi winami Czechy stoją. Kupiłam cztery białe predykatowe wina, które odpowiadały zasobności mojego portfela. W zasadzie będąc w Valticach nie ma sensu zbyt skrupulatnie kalkulować, bo najdroższe z degustowanych przeze mnie butelek kosztowały około 60 zł. Było to półsłodkie wino, ale zaskoczyło mnie swoją świeżością. A więc porównując cenę do naprawdę wyjątkowej jakości z uwydatnionym terroir, na które czescy winiarze zwracają szczególną uwagę  – jest bardzo korzystnie.

Jeśli chodzi o opisy win, które stamtąd przywiozłam – poświęcę im oddzielne wpisy przy okazji ich wypicia. Sami rozumiecie, że przy degustowaniu ponad stu win i to dwa tygodnie temu moje wspomnienia mogą być dosyć mgliste. Powiem tylko, że leżą sobie u mnie w pudełku:

– wytrawny Ryzlink rýnský 2007 pozdní sběr Školní statek Mělník,

– wytrawny Muškát Moravsky 2011 pozdní sběr Herbarium Moravicum,

– półwytrawne Chardonnay 2011 pozdní sběr Vinařství Košut,

– półsłodkie Sauvignon 2011 výběr z hroznů Vino Dalibor.

A każde inne – pomimo luk w pamięci, tego jestem pewna. Z kolei warto w tym miejscu wspomnieć jedyną, złotą czwóreczkę czerwonych win, na dodatek ustawioną na tej samej beczce. Tylko o nich mogłabym powiedzieć, że są smaczne. Słabą niestety fotkę zamieszczam poniżej:

Warte uwagi czeskie cabernety

Warte uwagi czeskie cabernety

Mamy tu więc producentów (od lewej): Vinařství Čech z regionu Slovačka, Vinařství Petr Bíza Čejkovice z regionu Velkopavlovická, Vinařství Metroflora ze Slovačkej i PATRIA Kobylí z Velkopavlovickej. Wszystkie roczniki to 2011 oprócz jednego – przedostatniego – 2009. Na etykietach można dojrzeć, że są to wyłącznie cabernet sauvugnon i faktycznie – wydaje mi się, że tylko ta odmiana w wykonaniu czeskich winiarzy może zasługiwać na uwagę. We wszystkich tych czterech winach czuć soczysty owoc, elegancką beczkę, a kwasowość dociera dopiero po chwili. Mimo wszystko czerwone wina z cieplejszych krajów zawsze będą biły na głowę bardziej kwasowe wina z Europy Środkowo-Wschodniej.

Dodatkową atrakcją pałacu jest sklep z winami zwycięskich producentów, ale które nie załapały się do najlepszej setki. Można tu zdegustować (odpłatnie) i kupić wino i mnóstwo innych przedmiotów związanych z winiarstwem, również książki.

Na koniec wyszliśmy (równym krokiem i czując się bardzo dobrze!) na skraj parku, będącego częścią założenia pałacowo-parkowego Valtice-Lednice. Pogoda była wymarzona – na sto procent było ponad 20 stopni i właśnie tego dnia ostatni raz tego roku siedziałam na zieloniutkiej, suchej trawie. Niestety trzeba było szybko wracać do samochodu i pruć do Polski, żeby jeszcze tego samego dnia wylądować w łóżku, a potem wrócić do codzienności.

Wina leżą i stoją sobie, zabierając sporą część pokoju, ale cieszę się, że jeszcze je mam. Smutek i panika związana z ich brakiem jeszcze daleko przede mną. Mam nadzieję, że będą mi smakowały tak samo, jak na Morawach, o czym zdam relację przy najbliższym otwarciu którejś z butelek.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “W krainie bobuli ~ Dzień V – Salon Win i ostatni piknik tego lata

  1. Pingback: #winnewtorki: Paczka z Moraw cz. 1 ~ Vinařstvi Gotberg Muškát Moravský Posdní Sbĕr 2013 | Raport z win

  2. Mała uwaga co do opisu Salonu Win Czeskiej Republiki. Stwierdzenie, że jest to „crème de la crème” nie jest do końca uprawnione z co najmniej dwóch powodów.

    Po pierwsze, w Salonie prezentowane są tylko wina producentów którzy sami zgłoszą do niego akces.

    Po drugie istnieją limity ilościowe które w oczywisty sposób dyskryminują małych butikowych producentów, a także wina dużych producentów które powstają w niewielkich ilościach z np. pojedyńczych parceli.

    Limity te to: minimum 750 l. pojedyńczego rodzaju wina dla win: jakościwych, musujących, ziemskich, VOC, kabinet, późnego zbioru. 500 l. wybór z winogron oraz 100 l. dla win lodowych, słomowych, wybór z jagód, wybór z rodzynek.

    Podsumowując. Salon Win CR jest na pewno instytucją interesującą w której można spróbować wielu dobrych i bardzo dobrych win z państwa czeskiego. Natomiast stwierdzenie, że prezentowane są tam najlepsze wina jest chyba lekkim nadużyciem.

    Pozdrawiam.

    • Dziękuję za tę uwagę, z pewnością w dużej mierze ma Pan rację. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że całe przedsięwzięcie pod tytułem Salon Win Republiki Czeskiej ma na celu przede wszystkim promocję czeskiego i morawskiego wniarstwa. Wiemy, że jakość tamtejszych win jest na tyle wysoka, żeby stać się ich miłośnikiem, a stąd – mam nadzieję – już tylko krok od zagłębienia się w mniejszych i mniej znanych, a wartych odkrycia producntów. Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s